Strona główna » Gry » Gry online


Strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9,



Wpisy:

Gry Online

Darmowe GRY - gry online, gry do pobrania, stare gry, smieszne gry, spolszczenia do gier oraz programów, gierki, pełne wersje gier oraz gry flash.

     szczegóły strony

Gry online flash

Gry online flash online gry.

     szczegóły strony

Casino poker

Chcesz zagrac w pokera? Tylko tutaj. Najlepsze strony do gry w pokera. Zobacz sam!

     szczegóły strony

Poker

Najtaśszy poker! Chcesz zagrać w pokera? Tylko tutaj. Najlepsze strony do gry w pokera. Informacje, triki, cheaty. Zobacz sam!

     szczegóły strony

White Rabbit - Najlepsze serwery gier multiplayer

Najlepsze serwery gier multiplayer w polsce, najniższe pingi, najniższe ceny, szeroka oferta, wysoka jakość, profesjonalna obsługa

     szczegóły strony

Gry online

Serwis zawiera gry online podzielona na kategorie: sportowe, zimowe, strzeleckie, akcji, logiczne, bitewne oraz animacje Happy Tree Friends i inne.

     szczegóły strony

Harry Potter Klub - Harry Potter Start

Harry Potter Klub. Serwis dla wszystkich, którzy dzięki Harremu poznali inny świat. Klub ludzi, którzy nie boją sie marześ.

     szczegóły strony

OGame Center

OGame Center - nieoficjalna strona internetowa o strategicznej grze online Ogame!!! Kompendium wiedzy, porady, linki, forum, download, księga gości!!!

     szczegóły strony

Clan Players Games - galeria, download, kody, recenzje, zagraj - witamy!

Download, galeria screenów, tapet, gry online, recenzje, kody, najświeższe nowości ze świata gier, konsol i sprzętu, avatary, toplista gier, katalog stron, forum, konkurs www.

     szczegóły strony

Poker online

Pokermania.pl - strona poświęcona najpopularniejszej na świecie odmianie pokera - Texas Holdem. Porady, bonusy, najlepsze poker roomy, forum dyskusyjne, strategia i taktyka.

     szczegóły strony
Weszlam do pokoju numer 315. Za biurkiem siedzial niemlody juz mezczyzna w cywilnym ubraniu. „Dlaczego on jest po cywilnemu? - myslalam. - Czy to dobrze, czy zle, ze on jest po cywilnemu...” Serce walilo mi jak oszalale, w gardle mialam sucho. Mezczyzna zza biurka patrzyl na mnie przenikliwie. - Dzien dobry... - odpowiedzial na moje powitanie. - Pani dzis rano otrzymala wezwanie, prawda? Prosze bardzo, moze pani usiadzie... Usiadlam sztywno na krzesle. Wyjal z szuflady jakies papiery, przejrzal je pobieznie. - Moze pani zechce podac mi swoje dane osobiste... Powiedzialam. W zdenerwowaniu podalam mu biezacy rok jako rok swojego urodzenia. - Pani jest bardzo przestraszona... niepotrzebnie! Chodzi mi tylko o kilka informacji... Nie moglam sie opanowac i czulam sama, jak dygoca mi usta. - Prosze sie uspokoic, doprawdy... w ten sposob nie bedzie pani mogla zebrac mysli. Bardzo zalezy mi na tym zeby odpowiadala mi pani rzeczowo i spokojnie. - Chwileczke, dobrze? - poprosilam. Kilka razy odetchnelam gleboko.- Jeszcze sekunde... ja sie zaraz pozbieram...- Prosze bardzo... moze ja zaczne mowic, a pytania i odpowiedzi zostawimy na pozniej? Przez ten czas pani sie bedzie zbierac! - - usmiechnal sie. - - Otoz, sprawa wyglada nastepujaco... - urwal i znowu popatrzyl na mnie badawczo. - Pani sie mnie boi, tak? Obawia sie pani, ze ja tu zatrzymamy, zalozymy kajdanki, wytoczymy sprawe? A ja juz mowilem, ze chodzi mi tylko o pare szczegolow. Zreszta... moze pani poczuje sie lepiej, jezeli i ja podam swoje personalia. Nazywam sie Ligota, pani zna mojego syna, prawda? Ja z kolei znam Marcina. Jestem jego kuratorem i zostalem nim na wlasna prosbe... Czy to wszystko chociaz w pewnym stopniu uspokaja pania? - W pewnym stopniu... - przyznalam silac sie na usmiech. - Nie mam najmniejszego obowiazku mowic pani o tych rzeczach, ale za wszelka cene chce, aby doszla pani do jakiej takiej rownowagi! - Dziekuje panu... - Czy pani wie o tym, ze wczoraj po poludniu Marcin wyszedl z domu i do tej pory nie powrocil? Po tych wszystkich informacjach, ktorych mi udzielil cichym, spokojnym tonem, to pytanie rzucil nieoczekiwanie ostro. W pierwszej chwili jego sens nie dotarl do mnie. - Slucham? Powtorzyl. Zrozumialam.- Nic nie wiem... - odparlam dretwo.- Wczoraj po poludniu wyszedl z domu nie zostawiajac zadnej wiadomosci. W tej chwili szukamy go i kazda informacja, ktora moglaby nam w tym pomoc, jest dla nas niezwykle istotna. Czy pani ma cos do powiedzenia? - Nie. - Nie? Wiec pytam dalej. Kiedy widziala pani Marcina po raz ostatni? - To bylo przed swietami... odprowadzil mnie na dworzec, kiedy wyjezdzalam do swojej babki. - Czy mam to traktowac jako pani przemyslana odpowiedz? - Oczywiscie! - Czy jest cos, co pani chce ukryc, ze rozpoczyna pani rozmowe ze mna od klamstwa? Kazde klamstwo nie tylko pogarsza sprawe Marcina, ale rowniez i pania stawia w kregu pewnych podejrzen... - Nie rozumiem pana... widzialam go ostatni raz na dworcu! - Widziala go pani po raz ostatni na boisku szkolnym- sprostowal. - Tak, slusznie! - przyznalam. - Ja zle rozumialam to pytanie! Ostatni raz rozmawialam z nim na dworcu, a ostatni raz widzialam go na boisku! - Teraz pani widzi, dlaczego zalezy mi na rzeczowych odpowiedziach. Kazda nie przemyslana moze jedynie wprowadzic mnie w blad. Czy pani ma jakies osobiste przypuszczenia, czy pani domysla sie, gdzie obecnie przebywac moze Marcin? - Nie. Nie mam pojecia... - Prosze przedstawic mi w ogolnym zarysie przebieg waszej znajomosci! Przedstawilam. Sluchal wszystkiego nie spuszczajac ze mnie wzroku. - Tak... wiec pani dowiedziala sie prawdy od swojego przyjaciela i wtedy... co pani wtedy zrobila?