Strona główna » Internet » Gry online


Strony: 1, 2, 3,



Wpisy:

OGame Center

OGame Center - nieoficjalna strona internetowa o strategicznej grze online Ogame!!! Kompendium wiedzy, porady, linki, forum, download, księga gości!!!

     szczegóły strony

Darmowe gry online

Darmowe - katalog stron, linki, programy, mp3, filmy, bramki sms, galerie, gry online, dzwonki, tapety, ogłoszenia, gry, programy antywirusowe, zdjęcia, domeny, teledyski, darmowy hosting

     szczegóły strony

ARCYKOMP

ARCYKOMP - Najlepszy portal komputerowy. Obszerne forum komputerowe, duża ilość gier, starannie wyselekcjonowane programy, czaty, newsy,artykuły - to tylko namiastka tego co czeka na Ciebie. ZAPRASZAMY!

     szczegóły strony

Poker

Gra w Pokera to jest właśnie ta strona której szukasz. Poznasz tu zasady gry w pokera i rozegrasz darmowe turnieje.

     szczegóły strony

Gry pc konsole xbox

CWR.pl to darmowe gry pc: gry konsole xbox 360 playstation recenzje ps3 gry online forum kody pliki stare gry sklep psp filmy spolszczenia

     szczegóły strony

Juego Casino Línea

Miejsce, w którym znajdziesz porady, zasady gier, oraz internetowe kasyna, które oferują szeroki wybor gier z wysoką jakością graficzną, bonusy i promocje.

     szczegóły strony

ARES Klan

Klan ARES - Strona klanu multiplayer, fpp gry medal of honor:allied assault. Na stroine wyniki meczów, nowinki z Clanbase oraz inne potrzebne pliki

     szczegóły strony

Gry on-line

Klan ARES - gry on-line. Strona klanu multiplayer, fpp gry medal of honor:allied assault. Na stronie wyniki meczów, gry komputerowe, nowinki z Clanbase oraz inne potrzebne pliki

     szczegóły strony

Juego De Poker

Witamy w Juego De Poker, znajdziesz tutaj porady, zasady gier, tipsy, oraz katalog stron pokerowych, ktore oferuja szeroki wybor gier z wysoka jakoscia graficzna, oraz bonusy i promocje.

     szczegóły strony

Super Gry Online, Gry Flash, Gry Java - Darmowe Gry

Super darmowe gry online, flash, shockwave, mmorpg, gry do ściagnięcia i wiele innych.

     szczegóły strony
Weszlam do pokoju numer 315. Za biurkiem siedzial niemlody juz mezczyzna w cywilnym ubraniu. „Dlaczego on jest po cywilnemu? - myslalam. - Czy to dobrze, czy zle, ze on jest po cywilnemu...” Serce walilo mi jak oszalale, w gardle mialam sucho. Mezczyzna zza biurka patrzyl na mnie przenikliwie. - Dzien dobry... - odpowiedzial na moje powitanie. - Pani dzis rano otrzymala wezwanie, prawda? Prosze bardzo, moze pani usiadzie... Usiadlam sztywno na krzesle. Wyjal z szuflady jakies papiery, przejrzal je pobieznie. - Moze pani zechce podac mi swoje dane osobiste... Powiedzialam. W zdenerwowaniu podalam mu biezacy rok jako rok swojego urodzenia. - Pani jest bardzo przestraszona... niepotrzebnie! Chodzi mi tylko o kilka informacji... Nie moglam sie opanowac i czulam sama, jak dygoca mi usta. - Prosze sie uspokoic, doprawdy... w ten sposob nie bedzie pani mogla zebrac mysli. Bardzo zalezy mi na tym zeby odpowiadala mi pani rzeczowo i spokojnie. - Chwileczke, dobrze? - poprosilam. Kilka razy odetchnelam gleboko.- Jeszcze sekunde... ja sie zaraz pozbieram...- Prosze bardzo... moze ja zaczne mowic, a pytania i odpowiedzi zostawimy na pozniej? Przez ten czas pani sie bedzie zbierac! - - usmiechnal sie. - - Otoz, sprawa wyglada nastepujaco... - urwal i znowu popatrzyl na mnie badawczo. - Pani sie mnie boi, tak? Obawia sie pani, ze ja tu zatrzymamy, zalozymy kajdanki, wytoczymy sprawe? A ja juz mowilem, ze chodzi mi tylko o pare szczegolow. Zreszta... moze pani poczuje sie lepiej, jezeli i ja podam swoje personalia. Nazywam sie Ligota, pani zna mojego syna, prawda? Ja z kolei znam Marcina. Jestem jego kuratorem i zostalem nim na wlasna prosbe... Czy to wszystko chociaz w pewnym stopniu uspokaja pania? - W pewnym stopniu... - przyznalam silac sie na usmiech. - Nie mam najmniejszego obowiazku mowic pani o tych rzeczach, ale za wszelka cene chce, aby doszla pani do jakiej takiej rownowagi! - Dziekuje panu... - Czy pani wie o tym, ze wczoraj po poludniu Marcin wyszedl z domu i do tej pory nie powrocil? Po tych wszystkich informacjach, ktorych mi udzielil cichym, spokojnym tonem, to pytanie rzucil nieoczekiwanie ostro. W pierwszej chwili jego sens nie dotarl do mnie. - Slucham? Powtorzyl. Zrozumialam.- Nic nie wiem... - odparlam dretwo.- Wczoraj po poludniu wyszedl z domu nie zostawiajac zadnej wiadomosci. W tej chwili szukamy go i kazda informacja, ktora moglaby nam w tym pomoc, jest dla nas niezwykle istotna. Czy pani ma cos do powiedzenia? - Nie. - Nie? Wiec pytam dalej. Kiedy widziala pani Marcina po raz ostatni? - To bylo przed swietami... odprowadzil mnie na dworzec, kiedy wyjezdzalam do swojej babki. - Czy mam to traktowac jako pani przemyslana odpowiedz? - Oczywiscie! - Czy jest cos, co pani chce ukryc, ze rozpoczyna pani rozmowe ze mna od klamstwa? Kazde klamstwo nie tylko pogarsza sprawe Marcina, ale rowniez i pania stawia w kregu pewnych podejrzen... - Nie rozumiem pana... widzialam go ostatni raz na dworcu! - Widziala go pani po raz ostatni na boisku szkolnym- sprostowal. - Tak, slusznie! - przyznalam. - Ja zle rozumialam to pytanie! Ostatni raz rozmawialam z nim na dworcu, a ostatni raz widzialam go na boisku! - Teraz pani widzi, dlaczego zalezy mi na rzeczowych odpowiedziach. Kazda nie przemyslana moze jedynie wprowadzic mnie w blad. Czy pani ma jakies osobiste przypuszczenia, czy pani domysla sie, gdzie obecnie przebywac moze Marcin? - Nie. Nie mam pojecia... - Prosze przedstawic mi w ogolnym zarysie przebieg waszej znajomosci! Przedstawilam. Sluchal wszystkiego nie spuszczajac ze mnie wzroku. - Tak... wiec pani dowiedziala sie prawdy od swojego przyjaciela i wtedy... co pani wtedy zrobila?